Biblioteka

Ola Tarka z 2. klasy Recenzje

Nasza najwierniejsza recenzentka Ola Tarka z 3. klasy gimnazjum zachęca do przeczytania sagi Roberta Jordana. Cykl /Koło czasu/ - to wielka przyjemność dla miłośników literatury fantasy.
RECENZJA

Zapewne większość uczniów nie przepada za starymi książkami, które stylem pisania czasami za bardzo przypominają szkolne lektury. Jednak fakt, że coś zostało napisane w poprzednim wieku, nie znaczy, że automatycznie nie daje się czytać. Dobrym przykładem potwierdzającym tę regułę jest cykl ?Koło czasu? (w oryginale ?Wheel of Time?) autora ukrywającego się pod pseudonimem Robert Jordan. Jest to fantasy z lat 80., które ma już ponad 15 tomów (i nadal nie zostało skończone). Na pierwszy rzut oka saga wydaje się być jedną z wielu podobnych do siebie opowieści o rycerzach i magii, ale przy bliższym poznaniu wiele zyskuje.

   Natknęłam się na pierwszy tom tego cyklu jeszcze w podstawówce, szukając kolejnej książki do ?pożarcia?.  Miał on ponad 600 stron (co mnie bynajmniej nie zniechęciło ;) ) i śmieszną okładkę z wąsatym wojownikiem. Postanowiłam dać mu szansę i zabrałam się do czytania. Z początku lektura szła mi dość wolno z powodu archaicznego miejscami języka, ale nie minęło dużo czasu, nim zupełnie się do niego przyzwyczaiłam. Okazało się, że książka jest tak wciągająca, że udało mi się skończyć pierwszy tom w 2 dni, a resztę sagi ?pochłonęłam? w niecałe półtora miesiąca.

   Jeśli chodzi o fabułę, to najpierw wydaje się ona dość nieskomplikowana. Cykl skupia się wokół trzech głównych bohaterów - Randa, Perrina i Mata, chłopów z wioski o nazwie Pola Emonda. W wyniku nagłych wydarzeń zostają oni wplątani
w sprawy ?wielkiego świata? i są zmuszeni do stawienia czoła Ba?alzamonowi- odpowiednikowi naszego Szatana. Za przewodniczkę mają tajemniczą Aes Sedai, Moiraine, która zazwyczaj wie o wiele więcej niż mówi.
   Tak pokrótce można streścić zawartość pierwszego tomu sagi. Jest to jednak opis dość schematyczny, ponieważ do historii dochodzi mnóstwo rozbudowanych wątków pobocznych. Dużo miejsca poświęcono wspomnianej już Aes Sedai, magiczce, która, jak się później okazuje, oprócz pomagania Randowi ma również swoje własne cele. Również rówieśniczka chłopców z Pola Emonda, Egwene, ma swoje (całkiem długie ;) ) pięć minut. Jest też oczywiście wątek miłosny, a nawet, jak się później okazuje, swojego rodzaju ?trójkąt?.
   Książki zawierają w sobie sporo humoru, zwłaszcza, gdy pokazane są nam relacje między głównymi bohaterami a kobietami. Za każdym razem starają się oni bowiem wywrzeć na paniach dobre wrażenie, a w końcu i tak mówią coś zupełnie nieodpowiedniego i głupiego. Poza tym, niektóre ?wulgaryzmy? mogą nam się wydawać dość śmieszne, wątpię by w dzisiejszych czasach ktokolwiek używał wyrażenia ?krew i krwawe popioły? jako przekleństwa ;).
   Cykl ma bez wątpienia swój specyficzny klimat, charakteryzuje się powolnym, lecz bardzo dokładnym rozwinięciem akcji, która często jest ukazana z punktu widzenia kilku różnych bohaterów. Dzięki temu nie sposób się nudzić, bo każda z postaci ma swój specyficzny sposób bycia, używa typowych dla siebie powiedzonek i patrzy na wydarzenia ze swojej strony. Widać też, że autor nie ?szedł na łatwiznę?  w trakcie pisania, każda z części sprawia wrażenie dokładnie przemyślanej i wszystko wydaje się być logicznie poukładane. Więc nawet mimo odstraszającej ilości tomów, człowiek nie gubi się w połowie lektury, nie ma chwil zwątpienia typu: ?Ale zaaaraz, skąd on się tu nagle wziął? Co się dzieje??.
Jedyną negatywną rzeczą, którą mogę powiedzieć o sadze, jest to, że niestety, nie została ona jeszcze zakończona! Okazało się bowiem, że autor niespodziewanie zmarł podczas pisania ostatnich tomów. Znane są tylko niejasne szczegóły dotyczące planowanego zakończenia, nie wiadomo, czy seria będzie w ogóle kontynuowana. Miała się tym zająć rodzina pisarza, ale jak na razie nie ma żadnych wiadomości o ewentualnej dacie wydania następnych części.

 Tak więc, jeśli szukacie porządnej historii z magią w tle i nie przeraża Was długość sagi, 
?Koło czasu? jest dla Was idealnym wyborem.
Ola Tarka


Ola Tarka (2. kl.) zafascynowana tym razem beletrystyką science fiction z wyższej półki poleca ?Opowieści o pilocie Pirxie? Stanisława Lema. 

RECENZJA

?Opowieści o pilocie Pirxie? to jedna z najbardziej znanych książek Stanisława Lema. Opowiada ona (jak łatwo można się domyślić po tytule) o pilocie Pirxie, astronaucie. 
Różni się on jednak znacznie od standardowego bohatera. Gdy poznajemy go na początku książki, jest on dość przeciętnym, ?zacnym aż do poczciwości? studentem akademii dla astronautów. Podchodzi on właśnie do egzaminu końcowego uczelni- samodzielnego lotu w kosmos. Tak zaczyna się pierwszy rozdział, zatytułowany ?Test?.
Po ?Opowieści...? sięgnęłam tylko dlatego, że była to lektura obowiązkowa w mojej podstawówce. Zniechęcona dość infantylnym tytułem i nudnym opisem na tyle okładki, cieszyłam się, że nie muszę przeczytać całej książki - na lekcji mieliśmy omawiać tylko pierwszy rozdział. Usiadłam więc pewnego wieczoru, sądząc, że przebrnę tylko przez te pierwsze trzydzieści stron, po czym definitywnie lekturę zakończę. Książka okazała się jednak tak wciągająca, że nie sposób było się od niej oderwać. Nie ruszyłam się od biurka, dopóki nie przeczytałam jej całej. Oczekiwałam przeciętnie ?świeżych? wątków, takich jak wielcy bohaterowie z kosmosu, UFO oraz złe, zbuntowane maszyny. Książka porusza natomiast także bardziej psychologiczne tematy i oprócz dobrej zabawy oferuje nam przy okazji materiał do przemyśleń.
Akcja dzieje się w przyszłości, kiedy loty kosmiczne stoją na porządku dziennym, technologie są znacznie bardziej zaawansowane, na Księżycu znajduje się wielka stacja kosmiczna - Luna Główna - oraz wiele stacji badawczych, a ludzie podejmują próbę skolonizowania Marsa. Książka składa się z dziewięciu opowiadań, które są urywkami z życia pilota Pirxa. Pokazują, że nie można zawsze polegać tylko na automatycznych urządzeniach, że równie ważne jak one jest nasza intuicja i kreatywność - coś, czego nawet najlepsza maszyna nigdy nie będzie miała. Książka porusza także temat androidów - mechanicznych, humanoidalnych urządzeń -robotów. Dopracowane do perfekcji maszyny są tak podobne do człowieka, że prawie nie sposób ich od nas odróżnić. Przy tym są od ludzi o wiele wytrzymalsze (mogą znieść ogromne przeciążenia przy przyspieszaniu statku), mogą nauczyć się wszystkiego, myślą i podejmują decyzje zupełnie samodzielnie, a także posiadają wiele technicznych gadżetów (czujniki podczerwieni itp.). Czy człowiek zdaje sobie sprawę z faktu, że stworzył swojego potencjalnego wroga? Przecież myśląca istota nie może być ciągle zwykłym niewolnikiem...
Godne podziwu jest również to, że autor przedstawił wszystko tak wiarygodnie (należy pamiętać, że książka ta została wydana rok przed pierwszym lądowaniem na Księżycu!). Opisy są tak przekonujące i pełne fachowego słownictwa, a zarazem tak ładnie wpasowują się w całość, że ich zrozumienie nie wymaga od czytelnika większego wysiłku. Po jakimś czasie można przyzwyczaić się do technicznych szczegółów, a jaką ma się później satysfakcję, że potrafi się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego na statku nie ma grawitacji bez choćby minimalnego ciągu ;).
W książce podobało mi się również to, że wydaje się mieć ona uniwersalne przesłanie i nie odnosi się do konkretnych wydarzeń, rzeczy. Nie wspomina się tam o polityce, krajach; nie wiadomo, skąd pochodzi Pirx. Nie dane jest nam także poznać imienia głównego bohatera - w książce przedstawiany jest po prostu jako kadet Pirx, a potem kolejno jako pilot, nawigator i komandor statków kosmicznych. Poza tym dużym plusem jest to, że autor nie przybiera moralizatorskiego tonu, nie stara się nam nachalnie przekazać swoich poglądów.
Trudno jest w opisie oddać klimat tej książki, to nie jest coś, o czym można by było po prostu napisać - to trzeba samemu przeczytać. Mam jednak nadzieję, że było w mojej recenzji to ?coś?, co skłoni Was do zapoznania się z ?Opowieściami...?. Myślę, że naprawdę warto, bo pomijając już te wszystkie walory ?edukacyjne?, książka ma bardzo wciągającą fabułę, pełną wątków kryminalnych i nierozwiązanych zagadek. 
Ola Tarka z 2. klasy


Aleksandra Tarka (kl. 2)

Cykl książek Stephenie Meyer pt. ?Zmierzch? już od paru lat znajduje się na szczycie list bestsellerów zarówno w Ameryce, jak i w Polsce. Co takiego jest w tej z pozoru normalnej historii o miłości, że zachwyca się nią młodzież na całym świecie? Mnie książki zbytnio nie zachwyciły. Trzeba przyznać, że są napisane dość prostym, zrozumiałym nawet dla młodszego czytelnika językiem, czyta się je płynnie i przyjemnie. Jednak na - z pozoru - krystalicznym obrazie sagi, widnieje kilka szerokich i wyraźnych szram. Zacznę więc moją krytykę od samego początku.
Zanim w ogóle wzięłam pierwszą część cyklu do ręki, czytałam wiele jej krótkich recenzji. W każdej można było przeczytać coś o ?niebezpiecznym związku z Edwardem, chłopakiem nie z tego świata?. Wielkie było moje zdziwienie, gdy po kupieniu książki okazało się, że mniej więcej cała fabuła jest opisana z tyłu okładki, a tajemnica rzeczonego chłopaka od razu ujawniona. Zanim główna bohaterka, Bella, odkryje, że Edward jest wampirem, ?mija? około pół tomu. Nie rozumiem więc, czemu autorka już na samym początku ?psuje nam zabawę?, wyjawiając ten fakt.
W książce nie podobały mi się również tzw. ?przerywniki?, czyli rozdziały o tym, jak Bella jadła śniadanie i podgrzewała obiad dla swojego taty. Ogólnie cały tom składał się raczej z kilku ważnych momentów, na których opierała się fabuła. Pozostała część tekstu to zwykłe opisy zmywającej Belli, zmieniającej się pogody itp.. Czytając, zdarzało mi się po prostu pomijać po kilka stron i zaczynać dalej w miejscu, gdzie zaczynało się coś dziać.
Jeśli chodzi o postacie, to widać, że autorka starała się uczynić je interesującymi (choć nie w każdym przypadku jej to wyszło). Niestety, główna bohaterka jakoś od początku nie przypadła mi do gustu - była zbyt naiwna, niezdarna. W dalszych częściach sagi trudno znaleźć rozdział, w którym ktoś by jej nie atakował, począwszy od wampira-zabójcy, a skończywszy na zwykłych, miejskich zboczeńcach. Oczywiście we wszystkich przypadkach Bellę ratuje ukochany (lub ewentualnie jej kumpel-wilkołak Jacob). Edward dla mnie również zaliczał się do grona postaci co najmniej irytujących, bo ile można czytać o boskim, idealnym i och-czego-to-nie-umiejącym Edwardzie. Jedyną w miarę normalną postacią był Jasper (przyrodni brat Edwarda), który przynajmniej nie ukrywał, że z ochotą spróbował by krwi Belli, jak na wzorowego wampira przystało.
Opisując sagę, nie mogę oczywiście pominąć głównych bohaterów cyklu, czyli wampirów. Nie są one przeciętnymi ?pijawkami?, tylko wzorową rodziną ?wegetarian?- nie piją krwi ludzkiej, ale zwierzęcą. Autorka dodała im również parę ciekawych cech, takich jak zmiana koloru oczu (gdy są głodne, ich tęczówki ze złotych stają się czarne), nadludzka siła i szybkość, oraz parę innych unikalnych, indywidualnych zdolności (przepowiadanie przyszłości, czytanie w myślach itp.). Jednak gdy porówna się książkę z innymi popularnymi źródłami wiedzy o tych stworzeniach (chociażby ?Wywiad z wampirem?, ?Buffy, postrach wampirów?, no i oczywiście sławny ?Dracula?), to niektóre wątki i pomysły wydają się być już lekko ?używane?...
Niemniej jednak, najbardziej denerwującym mnie aspektem tego cyklu była właśnie wielka miłość między dwójką głównych bohaterów. Wszyscy fani zachwycają się tym, że mimo niebezpieczeństwa wampir i dziewczyna tak bardzo się kochali i trwali przy sobie. Z początku wątek romansowy podobał mi się, bo był całkiem ciekawie przedstawiony. Mniej więcej 
w połowie drugiego tomu sagi zorientowałam się jednak, że ta wielka miłość przeradza się powoli w toksyczne uczucie. Rozumiem, że kochający się ludzie chcą ze sobą spędzać mnóstwo czasu, ale gdy Bella nie widziała Edwarda tylko przez weekend, to już była smutna. Gdy ten zostawił ją na trochę, symulując zerwanie, ta zupełnie się załamała i chodziła 
w ciężkiej depresji przez ponad pół roku. To raczej wyglądało bardziej na chore uzależnienie, niż na wielką miłość, przynajmniej w mojej opinii.
Mimo jego kilku niedociągnięć, polecam wszystkim cykl ?Zmierzch?, zwłaszcza jako lekturę na długie i nudne weekendowe wieczory. Może to i nie pierwszorzędne fantasy, ale amatorzy romansów naprawdę nie powinni mieć sadze wiele do zarzucenia.



Hm? i co teraz? Czytać, nie czytać? Wybór należy do Was...;) 
Czekamy na recenzje innych książek i zapraszamy na spotkania Klubu Przyjaciół

Biblioteka
Klub Przyjaciół Biblioteki

Zimowe ferie trwają, za oknami szaro, a wieczory wciąż długie?Tych, którzy nie szusują na nartach, zaliczyli codzienny spacer ? zachęcamy do czytania książek. Małgorzata Musierowicz ?Ida Sierpniowa? Wybrałem do zrecenzowania tę książkę, ponieważ kilkoro moich przyjaciół przeczytało ją i polecili mi jako dobrą, ciekawą i pouczającą lekturę. Zaintrygował mnie już sam jej tytuł. Akcja powieści rozgrywa się w ciężkich czasach PRL-u, kiedy w sklepach były ogromne kolejki, a większość produktów była niedostępna. Choćby z tego powodu książka jes

(więcej)
Światowy Dzień Książki

W Hiszpanii Dzień Książki jest świętem oficjalnym już od roku 1930. W Katalonii 23 kwietnia zgodnie z długą tradycją kobiety obdarowywane są czerwonymi różami, a mężczyźni otrzymują książki (zwyczaj godny naśladowania). W 1995 roku UNESCO ustanowiła Międzynarodowy Dzień Książki celebrowany dziś niemalże na całym świecie. Tego dnia dużo mówi się o książkach w mediach, w księgarniach można je kupić w atrakcyjnych cenach, organizuje się imprezy promujące czytanie. My również pamiętaliśmy o święcie i przygotowaliśmy w bibliotece wystawę naszych ulubionych tytułów. Uczniowie i nauczyciele pokazali książki, które z r

(więcej)
Regulamin

Zapraszamy do zapoznania się z regulaminem naszej biblioteki... I. Korzystanie z wypożyczalni i czytelni. Korzystanie z biblioteki jest bezpłatne. Prawo do korzystania z biblioteki mają wszyscy pracownicy Szkoły Europejskiej oraz uczniowie wraz z rodzicami. Czytelnik ma obowiązek zapoznać się z regulaminem ? zapisanie się do biblioteki jest równoznaczne ze zobowiązaniem do przestrzegania wszystkich punktów regulaminu. Czytelnik jest zobowiązany do powiadomienia biblioteki o zmianie adresu i telefonu. W bibliotece obowiązuje zachowanie ciszy oraz zakaz picia i jedzenia. Torby należy pozostawić na p

(więcej)

Zapraszamy do regularnego korzystania z bogato wyposażonej biblioteki szkolnej, gdzie znajdziecie wiele cennych publikacji, najnowsze czasopisma popularno-naukowe i publicystyczne, dzieła znanych pisarzy w oryginale a także mnóstwo pomocy naukowych w formie atlasów czy encyklopedii (np Britanica). Godziny otwarcia: poniedziałek – czwartek 7:30 – 20:00 piątek 7:30 – 16:00 Kontakt: biblioteka@szkolaeuropejska.pl NASZE ZBIORY

(więcej)

Newsletter: go

Partnerzy