Jedenaścioro wspaniałych: Agnieszka, Ola, Ala, Piotr, Kuba, Michał, Hubert, Amir, Patryk, Maksym, Mikołaj. Wykonali tyle doświadczeń, że sam Einstein złapałby się za głowę. Poezję interpretowali tak, że sam Iwaszkiewicz by zaniemówił. Ich angielszczyzna samą Elżbietę II stawia do kąta.

30 kwietnia 2014 r. otrzymali świadectwa ukończenia liceum… i odeszli. W dorosłość. No… prawie. Jeszcze tylko najdłuższa sesja w ich życiu – maturalna, niespokojne wyczekiwanie wyników i rekrutacja na studia. Jednak, cóż to dla nich?

Pokornie wysłuchali ostatnich rad Dyrekcji i Pani Koordynator, dyskretnie ocierając łezki kręcące się w oku. Dumnie wypinali piersi słuchając już nie profesorskich tyrad, lecz pochwał. Podzielili się nieskromnymi (i dobrze!) planami na przyszłość i zamiarami zdobycia szczytów wszelakich.

Na pożegnanie Aga i Ala anielskimi głosy zaśpiewały, a prof. Marta Kamasińska w przyprawiającym o zawrót głowy i palpitacje serca rytmie „Lokomotywy” wyrecytowała skład osobowy załogi pociągu o nazwie „Matura”.

I… odjechali, już bez nas.

Maturzyści, połamania piór!