Wyszukane metafory, niebanalne porównania, dojrzała filozoficzna refleksja o życiu i miłości… Tak mogłaby się zaczynać recenzja wierszy młodej poetki, uczennicy kl. 1a , Oliwii Azis. Zapraszamy do lektury i… czekamy na kolejne piękne teksty.
O MIŁOŚCI
Miłość jest jak ptak,
który nadlatuje nie wiadomo skąd
Musisz po prostu na nią czekać
Bo gdy Ci przyjdzie iść w kąt
Ona i tak nie będzie zwlekać
Wtedy czujesz motyle w brzuchu,
śpiew ptaków cichutki słyszysz w uchu…
A gdy kładziesz się spać, ogarnia Cię sen,
W którym z dnia, na dzień, pewniej mówisz:
To jest ten!
Dla Jedynego tracisz głowę,
Często krzyczysz: Ja już nie mogę!
A gdy go widzisz, przechodzą Cię ciarki:
„To jest model dobrej marki”.
Potem po cichu się rumienisz,
Gdy coś mówisz to seplenisz.
Jego oczy, jego spojrzenie,
jego muskuły i jego westchnienie.
Zakochana, opętana,
Splątana lianą z serc.
Jego włosy i ubrania,
widzę już swój ślubny wiec.
Miłość jest trudna, głębokie uczucie,
Strzałą Amora w serce ukucie.
Czasem boli, ale warto,
Bo miło przez życie jest iść parką.
BAJKA INNA NIŻ WSZYSTKIE
Życie jest jak bajka, krótko trwa.
Czasem jest dobra, a czasem zła.
Czasem piękna, przepełniona miłością,
Czasem okrutna z podłą wrogością.
Może radość ją przepełniać,
Może smutek ją przygnębiać…
Życie to piosenka,
melodiami nas nęka.
Ona to pięciolinia,
nuty na sobie trzyma.
Gdy grać ktoś zaczyna,
porusza się pięciolinia,
a nutki w rytm gamy skaczą…
Mogą spaść, bo nie wybaczą,
Nie zrozumieją, nie pokochają
I na pustą kartę spadają.
A ta karta, to koniec na Ziemi bycia,
To wieczność odcięta od życia.
WIERSZ, KTÓRY NIE MA TYTUŁU
Ludzie pracują, chodzą jak mrówki,
Ich życie składa się z ciągłej wędrówki.
Na coś czekają, nie wiadomo na co,
Rutyną ciągłą czas swój tracą.
Jest też inny typ ludzi, co też pracują,
ale swe życie inaczej ujmują.
Mają pasję i się w niej spełniają,
Na żadne przeszkody nie zważają.
A pomiędzy wszystkimi ludźmi są jeszcze małe dzieci,
Które wszystkie intrygi, wyrzucają do śmieci.
Chcą się bawić, świat poznawać,
Nóżka, za nóżką, kroczki stawiać.
Są też ci, co na ludzi, mają dopiero zadatki,
a zwą się po prostu – nastolatki.
One uciekają do świata marzeń,
Snują sto tysięcy wyobrażeń.
Zamykają się we własnym pokoju
I pragną tylko świętego spokoju.
Ale nie dlatego, że nie kochają,
Myślą po prostu, czy się nadają,
Jakim będą typem ludzi,
Wiele z nich tak marudzi.
Ja jestem właśnie nastolatkiem,
Nietypowym może, bo piszę wiersze.
Ale wolę przelać uczucia na papier,
Nie być postrzeganym jako…
…ludożerca!
O MNIE
Piszę w tym wierszu sama o sobie.
By poznać po prostu całą mnie.
Bo w czasie nudy, tak właśnie robię,
Przelewam na papier, to co chcę:
Jestem teraz zakochana,
w bardzo nietypowym osobniku.
Mój stan to: zakłopotana,
bo teraz wiem, co to znaczy miłość bez liku.
Niedawno polubiłam modę
niskich butów nadchodzi kres.
Zaczęłam dbać o urodę,
i w tym kierunku robię ten gest.
Mam akwarium i chomika,
którego przezywam – Dzika Mika.
Piszę też opowiadanie,
I kupuję nowe sanie.
Będę grała na gitarze,
A przynajmniej o tym marzę.
Kocham śpiewać i będę śpiewała,
I czasem siostrę na koncert zabierała.
W przyszłości zamieszkać bym chciała w Ameryce
I tak mniej więcej wyglądać będzie moje życie.
I będę nadal pisać wiersze,
takie, które dyktuje moje serce…