W czerwcu, tuż przed zakończeniem roku szkolnego, w ramach programu „Zwiedzamy stoliceeuropejskie”, wybraliśmy się na pięciodniową wycieczkę do Paryża. Mieliśmy szczęście: samolot oszczędził nam turbulencji oczekiwanych przez niektórych z duszą na ramieniu :).  W ciągu około trzech godzin byliśmy już na miejscu: w jednym z najpiękniejszych miast świata!

Oj, działo się… Postawiliśmy na całkowitą samodzielność: naszym środkiem transportu było wspaniałe paryskie metro, które dało się opanować dzięki bardzo czytelnym mapkom! Jednym słowem – bez trudu trafiliśmy wszędzie tam, gdzie sobie zaplanowaliśmy. Każda grupa kolejno otrzymywała zadanie dotarcia do celu i poprowadzenia wszystkich – wyznaczając linię metra i kolejne stacje. Wyrazy uznania dla Michała, który – uzbrojony w przewodnik po Paryżu i mapy – wykazał znakomitą orientację w terenie (pan Kuba – nasz pilot – starał się uprzejmie nie przeszkadzać J)  Samodzielnie przyrządzaliśmy kanapki, robiliśmy spożywcze zakupy w paryskich marketach, dogadując się po francusku i angielsku z francuskimi kasjerkami. Udało się nawet posmakować francuskie specjały: ślimaki i mule; jedynie żabie udka pozostały w sferze marzeń i wyobraźni…

 Już pierwszego dnia był Luwr z tajemniczą Moną Lizą na czele. A w kolejnych dniach: katedra Notre Dame z przypadkowym, nieoczekiwanym koncertem kilkudziesięciu dzwonów kościelnych ustawionych na ruchomej platformie przed katedrą (patrz video), Ogrody Luksemburskie ze spontanicznym, akrobatycznym ‚show’ naszych uczniów na tle Pałacu Luksemburskiego, królewski Wersal z całym jego barokowym przepychem (m.in. przepiękna  sala lustrzana), artyści na wzgórzu Montmartre i malownicza, biała kaplica Sacre Coeur,  widoczna z oddali z wielu zakątków Paryża.  Zapamiętamy na długo wrażenia z Wieży Eiffla i oszałamiający widok z góry na cały Paryż, rejs statkiem po Sekwanie o zmierzchu z pełną iluminacją przybrzeżnych budowli i rozświetlonej wieży Eiffla,  Centrum George Pompidou z najwspanialszą w Europie kolekcją sztuki nowoczesnej, Muzeum Orsay (Van Gogh i cudowna kolekcja impresjonistów), najstarszy cmentarz paryski Pere LaChaise (zdjęcia przy grobie Fryderyka Chopina, Marie Curie-Skłodowskiej, Jimma Morrisona i Edith Piaf), no i oczywiście – słynne Champs Elyssee, bulwar Saint Michel… i można by jeszcze długo wymieniać.

Humory wszystkim dopisywały! Jedynie… ostatnia noc w naszym paryskim hotelu osnuła się mroczną tajemnicą….