8 października miała miejsce premiera spektaklu „Doły 6” przygotowanego przez uczniów Szkoły Europejskiej oraz pracowników teatru „Pinokio” w ramach projektu artystycznego „Teatr i Szkoła”.

Wywiad przeprowadzony przez Anię Marynowską uczennicę klasy III gimnazjum
z młodymi aktorami tuż przed premierą spektaklu „Doły 6”
ANIA: Za chwilę początek spektaklu, czym najbardziej się stresujecie?
PIOTR: Możliwością zgubienia rekwizytów.
KAROLINA: Stresuję się tym, że pomylę tekst i jeszcze tym, że Kuba albo Mikołaj zapomną o akompaniamencie.
ALA: Ja najbardziej stresuję się tym, że ktoś wejdzie na scenę w nieodpowiednim momencie.
ANIA: Uważacie, że jesteście dobrze przygotowani?
PIOTR: Raczej tak.
ALA: Tak, wydaje mi się, że przez ostatnie tygodnie zrobiliśmy bardzo dużo. Do późna wałkowaliśmy pojedyncze sceny.
KAROLINA: Nie! Ja jestem przerażona, bo jeszcze na próbie generalnej zdarzało nam się wiele pomyłek.
ANIA: Jak długo trwało przygotowanie przedstawienia?
ZUZIA: Warsztaty z improwizacji, muzyczne i dramatopisarskie trawy przez cały zeszły rok szkolny. Scenariusz powstał przed wakacjami, ale jeszcze we wrześniu wprowadzaliśmy do niego poprawki. Próby do przedstawienia trwały około miesiąca.
ANIA: Ile osób wzięło udział w projekcie?
ALA: 17 grających i oczywiście Jaśminka – nasza niezastąpiona charakteryzatorka!
ANIA: Co wam się podoba w waszych rolach?
ZUZIA: Jej nietuzinkowość… i pokazanie, że nawet osoby, które pozornie są nudne, mają swoje marzenia, wspomnienia i też były kiedyś młode.
PIOTR: Podoba mi się cała moja postać – zachowanie i dialogi.
ANIA: Co zaskoczy nas w tym spektaklu?
ZUZIA: Sama jego forma.
ALA: Tak, nietypowa forma, gdyż postawiliśmy na skromne dekoracje, oryginalność tekstów i nasze zdolności aktorskie ;-).
KAROLINA: Myślę, że także wielowątkowość, podejmowanie różnych (poważnych i mniej poważnych) tematów.
PIOTR: O tym przekonacie się sami!
ANIA: Spodziewacie się, że dużo osób przyjdzie was oglądać?
KAROLINA: Tak, myślę, że dużo.
ALA: Spodziewamy się na pewno rodziców i nauczycieli. Zaprosiliśmy także znajomych.
ANIA: Jak oceniacie współpracę z Dyrektorem Teatru Pinokio?
ZUZIA: Bardzo pozytywnie oceniam to, co przekazywał nam pan Dyrektor, doceniam fakt, że poświęcał nam swój zapał i czas, choć z naszej strony bywało różnie…
ALA: Były trudne momenty, ale mimo wszystko współpracę uważam za bardzo udaną. Potrafiliśmy się w końcu zdyscyplinować i myślę, że pan Dyrektor polubił swoją „bandę aktorów z ADHD”!
KAROLINA: Mnie pan Dyrektor nauczył odpowiedzialności i konsekwencji. Poznałam pracę w teatrze od podszewki i nie zabrakło przy tym dobrej zabawy!
ANIA: Kto pomógł Wam przygotować spektakl?
ALA: Na pierwszym miejscu oczywiście reżyser – pan Konrad Dworakowski, który nas dyscyplinował, dzielił się swoim doświadczeniem, pokazywał, jak zrealizować scenariusz. Na drugim postawiłabym panią Magdę Fertacz, która pomogła nam poukładać myśli, ułożyć końcową wersję scenariusza z dialogów różnych bohaterów. Następnie wymieniłabym panią Monikę Bojanowską – plastyczkę z teatru, która uczestniczyła we wszystkich warsztatach i pomagała zarówno przy reżyserii jak i przygotowaniu kostiumów.
KAROLINA: Tak, pani Monice dużo zawdzięczamy, miała wielki wkład w to, co powstało.
PIOTR: Naprawdę wiele osób z teatru i szkoły nam pomagało, chociażby pani Weronika Kozera-Huszczo, która organizowała nasze spotkania, zwalniała nas z lekcji…
ANIA: Uważacie, że wasze przedstawienie osiągnie sukces?
PIOTR: Mamy dość ciekawy scenariusz i chociaż ostateczna wersja nie była zbyt często ćwiczona, uważam, że będzie sukces.
ALA: Mam nadzieję, że tak. Osobiście uczestniczyłam we wszystkich warsztatach, włączyłam się w pisanie scenariusza. Oby się spodobało!
KAROLINA: A ja myślę, że tu bardziej chodzi o naszą satysfakcję niż o sukces. Jeśli inni odbiorą spektakl pozytywnie – tym lepiej.
ZUZIA: Nie nam to oceniać…
ANIA: W takim razie życzę powodzenia – trzymam kciuki!
ALA: Musi się udać! Daliśmy z siebie wszystko, każdy włożył w to cząstkę siebie i to jest wspaniałe. Bardzo się zintegrowaliśmy przez ten projekt.
ANIA: Dziękuję za rozmowę.