W dniu 28.11. razem z klasą 1 i naszą 3 zwiedziliśmy Muzeum Fabryki. W Muzeum Fabryki najbardziej podobały mi się krosna. Krosna te, w latach swojej świetności, produkowały miliony metrów tkanin bawełnianych, przynosząc zyski rodzinie Poznańskich – dalsze relacje naszych uczniów…
Historię o zabytkowych krosnach opowiedziała nam pracownica muzeum. Hałas tych maszyn był przerażająco głośny. Dobrze, że te czasy minęły, bo nie wyobrażam sobie pracy w takim hałasie.
Mikołaj Cieślik
Obecnie Manufaktura – kiedyś, dawno temu fabryka tkanin. Fabrykę tą wybudował Izrael Poznański. Tuż obok postawił tam dom, specjalnie przy fabryce, ponieważ wiedział, że pod jego okiem pracownicy będą pracowali sumienniej. Według legendy Izrael Poznański był taki sprytny, że codziennie przekręcał zegar, który wisiał przy bramie wejściowej. Wskazywał godzinę do tyłu, aby pracownicy dłużej pracowali. W fabryce tkanin często wybuchały pożary. Właśnie z tego powodu Poznański wybudował zbiornik na wodę (obecnie jest tam basen), z którego wystawały dziurawe rurki z wodą. Poznański zakleił je woskiem. Oczywiście wosk się topi przy ciepłej temperaturze a wtedy woda wylatuje przez dziurki, ugaszając pożar. (…)
Ada Szeląg
We wtorek byliśmy na wycieczce w Muzeum Fabryki należącej do Izraela Poznańskiego. Po śmierci swojego ojca odziedziczył on po nim sklep, a potem zbudował wielką fabrykę. Bardzo zdziwiło mnie to, że jeden pracownik zajmował się aż czterema maszynami! Nie mógł nawet usiąść. Dowiedzieliśmy się, że pyłki bawełny powodują pylicę. Jednak najbardziej podobał mi się pomysł, który zapobiegał pożarom w fabryce Izraela Poznańskiego. Wybudowano na dachu zbiorniki wody deszczowej. Rury zaklejone woskiem chroniły fabrykę przed pożarem. Działało to w ten sposób, że ogień topił wosk i woda z rur wydostawała się na zewnątrz gasząc pożar. Wycieczka była interesująca.
Marta Zabłocka