W dniach 10 – 15 stycznia uczestniczyliśmy w białej szkole, tradycyjnie organizowanej w okresie zimowym dla uczniów klas 0-III. W tym roku – podobnie jak w ubiegłym – wybór padł na Małe Ciche.
Od samego początku nie próżnowaliśmy 😉 Jeszcze w niedzielę, zaraz po przyjeździe na miejsce, wypożyczyliśmy i dopasowaliśmy do swoich potrzeb sprzęt narciarski, a później zapoznaliśmy się z najbliższą okolicą i ośrodkiem, w którym przyszło nam spędzić kolejne kilka dni.
W poniedziałek, zaraz po śniadaniu, rozpoczęliśmy swoją przygodę z nartami. Dla wielu z nas była to nauka od podstaw, jednak wszyscy wspaniale sobie poradzili. Wyjazd miał charakter typowo sportowy – na nartach jeździliśmy dwa razy dziennie. Dzięki pomocy i radom wykwalifikowanych instruktorów szybko udało nam się złapać podstawy i z dnia na dzień pogłębialiśmy swoje narciarskie umiejętności 😉
Wieczorami mieliśmy okazje, by bliżej poznać życie i zwyczaje lokalnej społeczności. Jednego wieczoru zwiedzaliśmy miejscowość w towarzystwie rodowitych górali podczas kuligu połączonego z kolacją w wiacie ogniskowej. Innym razem uczestniczyliśmy w prelekcji leśnika, który opowiedział o górach, zwierzętach i typowej dla tego regionu roślinności. Największą atrakcję stanowiła jednak możliwość samodzielnego wyrobienia masła. Nie macie pojęcia, jakie to ciekawe, a zarazem wymagające cierpliwości zajęcie!
Ostatni wieczór spędziliśmy rozrywkowo 😉 Najpierw była dyskoteka, a zaraz po niej wręczone zostały dyplomy podsumowujące umiejętności uzyskane podczas wyjazdu, w tym wyróżnienia dla „Doskonałych narciarzy”. Okolicznościowe dyplomy otrzymali również instruktorzy wyjazdu, którzy nie kryli wzruszenia z tego powodu 😉 Po bardzo ciepłym podziękowaniu za wspólny pobyt i wieczorze pełnym wrażeniem, udaliśmy się do łóżek, by odpocząć przed czekającą nas następnego dnia długą podróżą.
Z rana, zanim jeszcze udaliśmy się w drogę powrotną, wybraliśmy się na Krupówki w celu zakupu pamiątek. Do Łodzi dotarliśmy wieczorem, z uśmiechem na twarzy witając czekających na nas rodziców. W głowach pojawiła się jednak też smutna myśl – następny wyjazd na białą szkołę dopiero za rok… Już teraz nie możemy się doczekać!