W tym roku zima zdecydowanie nas nie rozpieszczała. Nadszedł styczeń, czas corocznego wyjazdu na Białą Szkołę, a śniegu jak nie było, tak nie było. Ale co to dla nas. Nie zrażając się pogodą, z niecierpliwością czekaliśmy na wyjazd.

Wreszcie nadszedł dzień wyjazdu – 9 stycznia 2012.

W kameralnym (trzydziestoosobowym) gronie zebraliśmy się w szkole. Po czułych pożegnaniach, wsiedliśmy do autokaru, pełni nadziei i oczekiwań, rozpoczynając naszą pięciodniową przygodę. Kiedy tylko dojechaliśmy w okolice Zakopanego, naszym oczom ukazał się zimowy krajobraz, jak z bajki. Tego właśnie było nam trzeba.
Mimo tego, że podróż była męcząca, we wszystkich wstąpiły nowe siły i już pierwszego wieczoru wybraliśmy się na wycieczkę po okolicy, a także stoczyliśmy, pierwszą z wielu, bitwę śnieżną. Dalej było już tylko lepiej. Pogoda i humory dopisywały, a nauka jazdy na nartach szła coraz lepiej. Dzięki wizycie w Izbie Regionalnej „U Gąsienicy” w Murzasichlu oraz w Muzeum Tatrzańskim, dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy nie tylko o regionie, w którym byliśmy, a także o zamieszkujących go ludziach. Zorganizowaliśmy nawet konkurs rzeźby śniegowej. Na finał naszej wycieczki wzięliśmy udział w kuligu połączonym z ogniskiem, na którym każdy mógł upiec sobie pyszną kiełbaskę.

Aż trudno było uwierzyć, że czas może tak szybko płynąć. Ale niestety… nadszedł dzień wyjazdu. Jeszcze tylko dyplomy wytrawnych narciarzy i snowboardzistów, a także czyściochów, tancerzy i wiele, wiele innych, i pora wyruszać w drogę powrotną. Eh… szkoda. Bo to był naprawdę wspaniały wyjazd. Z nostalgią pożegnaliśmy Murzasichle. Może wrócimy tam w przyszłym roku…

mgr Agata Marciniak