Julka Radzińska z klasy III bierze udział w 71. Konkursie Szopek Krakowskich. Z młodą konstruktorką porozmawialiśmy o kulisach przygotowania jej pracy.

W jakich okolicznościach zrodził się w Twojej głowie pomysł na stworzenie szopki?

Kiedyś razem z mamą i ciocią byłam w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa, gdzie wystawione zostały właśnie konkursowe szopki. Tak mi się wówczas spodobały, że postanowiłam zrobić własną.

Skąd czerpałaś inspirację?
Konstrukcję szopki wymyśliłam  zupełnie sama. Z kolei różne ozdoby to efekt moich poszukiwań w Internecie. Wzorowałam się też na pocztówkach.

Wszystko wykonałaś samodzielnie?
W zasadzie tak, wszystkie elementy są mojego autorstwa. Nie obyło się jednak bez małej pomocy rodziców, zwłaszcza wtedy, gdy trzeba było coś złożyć czy podciąć. Samo przygotowanie szopki zajęło mi około trzech miesięcy, było więc przy tym trochę roboty.

Opowiedz krótko, jakie postacie znalazły się w Twojej szopce.
Są w niej oczywiście Pan Jezus i Maryja z Józefem, trzej królowie i anioły. Umieściłam również wielbłąda  i baranki wykonane z modeliny. Pojawiły się też motywy lokalne – lajkonik oraz siedząca krakowianka.

Jak będzie teraz przebiegał konkurs?
Wkrótce wraz z rodziną pojadę do Krakowa, pozostawimy szopkę na rynku i zgłosimy ją do konkursu. A później pozostanie już tylko czekać na werdykt… Ogłoszenie wyników nastąpi 7 grudnia.

W takim razie trzymamy kciuki!