Postcrossing, mówiąc najkrócej, to wysyłanie i otrzymywanie pocztówek do i od nieznajomych z całego świata. To sposób na poznawanie innych krajów, kultur i ludzi. O tym nietypowym hobby opowiada Julita Krzyżańska, pracownik naszej szkolnej biblioteki.

Od kiedy jesteś członkinią serwisu społecznościowego postcrossing.com i co Cię skłoniło do udziału w tym projekcie?

W projekcie uczestniczę od 4 lat albo dokładniej – jak wskazują statystyki na stronie – od 1502 dni. Do udziału skłoniła mnie głównie chęć poznawania innych krajów i kultur. Jest to także wspaniała okazja do poznania miejsc, do których rzadko trafiają turyści.

Ile wysłałaś  i ile otrzymałaś pocztówek?

Do tej pory wysłałam i otrzymałam około 560 pocztówek. Niestety, nie jestem w stania podać ich dokładnej liczby, ponieważ oprócz kartek rejestrowanych (posiadających numer ID) wymieniam się z użytkownikami serwisu kartkami prywatnymi. Wysłane przeze mnie pocztówki pokonały do tej pory 1,865,910 km.

Czy jesteś w stanie wymienić kraje, z których dostałaś pozdrowienia?

Oczywiście. Mam pocztówki z 63 państw, takich jak: Argentyna, Algieria, Australia, Bahrajn, Białoruś, Brazylia, Belize, Chile, Cypr, Egipt, Estonia, Fidżi, Filipiny, Finlandia, Hong Kong, Indie, Indonezja, Izrael, Japonia, Kanada, Kenia, Korea, Litwa, Łotwa, Malta, Namibia, Nowa Zelandia, Malezja, Meksyk, Mołdawia, Oman, Portugalia, Rumunia, Serbia, Singapur, Słowenia, Sri Lanka czy Tajlandia.

Właściwie wszystkie karty są ciekawe, ale niektóre z nich szczególnie rozbudzają wyobraźnię. Czy masz swoje ulubione?

Cenię i cieszę się z każdej otrzymanej kartki. Najbardziej lubię te pokazujące elementy folkloru i tradycji danego państwa.

Czy wysyłając pocztówki, dobierasz je według jakiegoś klucza? Jaką Polskę pokazujesz innym?

Wybierając kartki, zwracam uwagę na informacje zawarte na profilach użytkowników, gdzie podają, jakie pocztówki chcieliby otrzymać. Większość osób nie chce dostawać reklamowych pocztówek, religijnych lub turystycznych. Bardzo wielu prosi o oryginalne znaczki, dlatego zawsze zamawiam je ze strony Poczty Polskiej, dzięki czemu moje kartki stają się bardziej wyjątkowe, za co często dostaję w podziękowaniu kartki zwrotne. Od dwóch lat, oprócz pokazywania piękna polskiego krajobrazu i różnorodności folkloru, wysyłam pocztówki „niepodległościowe”, związane z Narodowym Świętem Niepodległości, w ramach projektu ZHP i Poczty Polskiej – „Mamy Niepodległą!”.

Czy udało Ci się nawiązać z kimś bliższą relację? 

Bliżej poznałam do tej pory tylko jedna osobę – Tatianę, Białorusinkę posiadającą polskie korzenie. Wymieniamy się listami pisanymi po polsku, co pozwala jej uczyć się i mieć kontakt z naszym językiem.

Twoja kolekcja jest imponująca. Gdybyś miała jednym zdaniem zachęcić do udziału w postcrossingu, co byś powiedziała?

Lubię to tak bardzo, że nie potrafię powiedzieć o tym tylko jednego zdania. Mam nadzieję, że moje kartki będą najlepszą zachętą.

Z Julitą Gamoń rozmawiała Elżbieta Garncarek 

Wszystkich uczniów zapraszamy do biblioteki na wystawę niezwykłej kolekcji pocztówek Pani Julity,  która w ramach postcrossingu otrzymała imponującą liczbę pozdrowień od nieznajomych z całego świata!


O postcrossingu:

Postcrossing – serwis społecznościowy, który umożliwia jego zarejestrowanym członkom wysyłanie i otrzymywanie pocztówek z całego świata. Strona internetowa redagowana jest w języku angielskim. Z reguły pocztówki również wypisywane są po angielsku, chyba że odbiorca zadeklarował znajomość innego języka, który zna także nadawca. Projekt zakłada, że za każdą wysłaną i zarejestrowaną kartkę użytkownik otrzymuje kartkę od kogoś innego.
Statystyki strony wskazują, że ponad 456 500 uczestników z 214 krajów wysłało ponad 20 milionów pocztówek (stan na listopad 2013). Globalnie uczestnicy wysyłają obecnie ponad 700 pocztówek na godzinę.

Najwięcej użytkowników mieszka w Rosji (11%), Stanach Zjednoczonych (10%), Chinach (9%), na Tajwanie (8%), Niemczech (7%), Holandii (6%) i w Polsce (5%).