Wydawać by się mogło, że w XXI wieku poezja jest czymś anachronicznym. Jednak są jeszcze ludzie, którzy w życiowym pędzie umieją się zatrzymać, pozwolić sobie na chwilę zadumy, pokontemplować świat, a potem ubrać go w słowa.
Wiersz ma tę niesamowitą siłę, że w krótkiej formie może przekazać tak wiele treści…
Konkurs trwał przez cały I semestr bieżącego roku szkolnego. Tematyka i długość wierszy była dowolna. Już sama ilość nadesłanych wierszy (22) jest ogromnym sukcesem i okazało się, że mamy w szkole wielu utalentowanych poetów. W jury zasiedli nauczyciele zespołu humanistycznego z przewodnicząca na czele. A oto wyniki:
I miejsce – Zuzanna Raczkowska kl. I gimnazjum „Pocałunek dla płótna” i „Echo”
II miejsce – Jakub Hołyński kl. III gimnazjum „Wiara”
III miejsce – Marysia Kleska kl. I gimnazjum „Świat”
Wyróżnienie za całokształt – Anna Bielska kl. IB 1
„Wiosna”, „Co jest? Czego nie ma?”, „Marzenia”, „Kufer”
Gratulacje składa organizatorka Weronika Kozera-Huszczo
Maria Kleska
„Świat”
Bezdenna dziura
Wypełniona przemocą, płaczem.
Człowiek to pojęcie względne
Trudno nim nazwać kogoś,
Kto sprawia, że cierpimy,
Kto sprowadza nas do płaczu.
Ludzie
Zabijają, więc umierają
Krzywdzą, więc cierpią.
Jest to logika
Przez wielu niepojęta
A jednak wojny i kłótnie
Ciągle są.
Ludzie jak nie-ludzie,
Bezduszne potwory.
Zadaję sobie pytanie,
Jak można skrzywdzić
Jakiekolwiek stworzenie?
A ty, który czytasz te słowa
Byłbyś w stanie zabić?!
Anna Bielska
„Wiosna”
Przybyła na grzbiecie niedźwiedzia
Nadleciała z białym ptakiem
Który niczym nie wzruszony pokonuje cały ocean
Nadeszła wraz z wiatrem, jak nasionko trawy
Przypełzła po zielonej skórze Ziemi
Odejdzie, bądź pewien
Zabierze wszystko, co najlepsze
I zostawi tylko zapach skoszonej trawy
„Kufer”
Patrz na twarz małego dziecka
Które umarło jeszcze wczoraj
Patrz w tył na wspomnienia
Niewspominane
Patrz na roześmiane twarze truposzy
Patrz na ich życie niekochane
Jako że żyjesz tak samo!
„Marzenia”
Codziennie patrzę na mój mały świat
Ukryty za grubymi murami rzeczywistości
Zamiast monotonii ścian
Chciałabym zobaczyć niebo pełne błysków gwiazd
Których nie zmącą światła ulicy
Chcę usłyszeć szum zmąconych fal
Chcę zobaczyć to, czego nikt jeszcze nie widział
Nie chcę już zapadać się w ciemną otchłań
Codzienności
„Co jest? Czego nie ma?”
Co jest?
Czego nie ma?
Kłaki myśli wyrywane z głowy
Przez rozszerzone źrenice
Miotane wiatrem po piwnicy
Co jest?
Czego nie ma?
Nie potrafisz już określić
Są to tylko projekcje oczu
Co jest?
Czego nie ma?
Nie ma tego, w co wierzysz, co dostrzegasz
Nie potrafi tego twoje skołtunione ciało
Coś cenniejszego niż niebieskie żółte i fioletowe wzgórza
Jak możesz być
Nie widząc tego
Co jest?
Czego nie ma?
Zuzanna Raczkowska
„Pocałunek dla płótna”
Patrzę na te dzieła tworzące inne
Czuję ich woń nadającą ten klimat
Widzę pustą paletę czekającą na kolor
Puste płótno wzywające cichym pięknem
Wybuchnie emocjami schowanymi w barwach
To wszystko na tle bogini sztuki – sztalugi
Zamyka ona piękno w nieograniczonych ramach
Napatrzę się, pomyśle o tobie, zepnę włosy
I zaczyna się gra, gra życiem – dobrem i złem
Można wszystko, nie ma linijek, miarek
Ostatni detal, kolor, pocałunek dla płótna
Skończę, siadam na podłodze i myślę
Czemu sztaluga świata ma takie ograniczone ramy?
„Echo”
Nie unikniesz tego
Nie zabijesz
Nie schowasz do kieszeni
Nie złapiesz w dłonie
Delikatniejsze od motyla
Echo
Niby nic, niby tylko jest
Czy koniecznie?
Słyszy każdy szept
Każdą plotkę
Każdą najgorliwszą kłótnię
Słyszy wszystko
Echo
Utożsamiam je
Z nadprzyrodzoną mocą
Z postacią z innego świata
Echo
Można by powiedzieć
Detektyw doskonały
Jakub Hołyński
„Wiara”
Myśli wolności ubogiego człowieka
Maści godności wielkiego bogacza
Nikle związani z duchem swej wiary
Upadli wracają
Szepczą do ucha
Bogacz bez kasy
Ubogi już martwy
A tu na uboczu zwykły człowiek stoi
Ściśle związany z duchem swej wiary
W małym mieszkaniu spokojne życie toczy
Z prawicy żona urocza stoi
A pod nogami dzieciak się bawi
Powiesz ironia
Zobacz w tym piękno
Nie liczy się wiara
Ale jej sedno