Tegoroczna zielona szkoła obfitowała w wiele przygód! Deszczowa aura nie zdołała popsuć nam nastrojów… Zwiedziliśmy: imponujące ruiny zamku w Ogrodzieńcu (tam nagrywano ekranizację „Zemsty” Aleksandra Fredry); słowiańską osadę na Górze Birów oraz jaskinię (przewodnik był pod wrażeniem naszej wiedzy przyrodniczej!), Halę Miziową (pierwsza w życiu wyprawa w góry dla niektórych…). Przepiękne górskie krajobrazy zachowamy na długo w pamięci…
I kolejne przygody: zwierzęta spacerujące po Leśnym Parku Niespodzianek w Ustroniu (dosłownie) jadły nam z ręki; zobaczyliśmy na własne oczy tresurę sów (mądrych głów); własnoręcznie wykonaliśmy linoryty w najlepszym w Polsce Muzeum Drukarstwa, a w Chacie na Szańcach podziwialiśmy ludowe rękodzieło: obrazy, rzeźby, instrumenty i słynne koniakowskie koronki (ze stringami (!) włącznie) i wysłuchaliśmy gawędy miejscowego górala, który przemawiał do nas gwarą, co było niezwykle zabawne.
A potem cofnęliśmy się w zamierzchłą przeszłość w Parku Dinozaurów: była okazja popisania się swoją wiedzą o dinozaurach; wehikułem czasu podróżowaliśmy również w Muzeum Browaru Żywiec: poznaliśmy nie tylko proces produkcji tego słynnego napoju, ale też jak wyglądało życie codzienne w różnych epokach (np. pod zaborami, w czasach II wojny światowej czy w PRL-u).
Nasz wyjazd zakończyliśmy mocnym akcentem: zjechaliśmy odważnie ok. 100 metrów w głąb ziemi w kopalni węgla Guido, aby poznać mroczne legendy kopalni i przez chwilę odczuć na własnej skórze na czym polega ciężka praca górników.
Ostatniego dnia z żalem pożegnaliśmy naszą kwaterę w Korbielowie, z pysznym domowym jedzonkiem i ogniem wesoło trzaskającym w kominku… Nie możemy się już doczekać kolejnej zielonej szkoły, bo stanowczo wolimy zdobywać wiedzę w ten sposób niż z perspektywy szkolnej ławki… (Uczniowie)